
Tegoroczna zima przebiega zadziwiająco łagodnie, w niemal całym kraju brakuje śniegu i panują bardzo wysokie, jak na zimowy okres, temperatury. O ile części społeczeństwa ta okoliczność całkowicie odpowiada, tak możemy śmiało powiedzieć, że dla narciarzy jest to dramat. Śnieg leży jedynie w południowej części naszego kraju, zatem wszystkie wyciągi znajdujące się w cieplejszych regionach pozostają nieczynne. żeby więc w tym roku spędzić czas na nartach trzeba jechać w góry, co dla niektórych wiąże się z koniecznością przejechania sporej liczby kilometrów. Jednak zapalonego narciarza nic nie odciągnie od tego pomysłu i gotowy jest się tak poświęcić aby być w stanie włożyć chociaż na kilka chwil swe ulubione narty.
Narty – gdzie można jeździć?
Jak napisałem w pierwszej części tego artykułu, niektóre stoki (te położone w górach) funkcjonują, w związku z tym wystarczy chwilkę spędzić w sieci na poszukiwaniach i zaraz znajdziemy gotową listę ośrodków, do których będziemy mogli spokojnie jechać na narty. Standardowo już jednym z pierwszych otwartych wyciągów tego roku są stoki w Białce Tatrzańskiej. Mogę bez wątpienia stwierdzić, że jest to miejsce, w które można wybrać się w ciemno i zawsze napotkamy co najmniej dostateczne warunki do jazdy. Plusem wyboru tego miejsca jest bez wątpliwości również to, że tras w tej okolicy znajdziemy naprawdę dużo, zatem każdy wyszuka coś dla siebie. Równie atrakcyjnym miejscem gdzie przyjemnie można poszusować w tym roku jest Jaworzyna Krynicka, która także jest jednym z najbardziej lubianych stoków narciarskich Polaków i z reguły warunki panujące tam są właściwe do sympatycznej jazdy.
Tak więc podsumowując, nie trzeba się martwić złymi warunkami narciarskimi w tym roku. Sporo ośrodków się przyłożyło i zdołało przygotować trasy tak, że bez przeszkód możemy się tam przejechać na snowboard lub narty. Zostaje wyłącznie życzyć rozkosznego szusowania!